Anonse na prezenty w promocji

Grupa młodych ludzi w wieku 16-17 lat ubrana w bluzy z kapturami i w dresy. Szla chodnikiem przekrzykując się nawzajem. Było ich siedmiu, więc nic dziwnego ze zajmowali cały chodnik, każdy z nich miał na uszach słuchawki i słuchał mp3. Zachowywali sie jakby rozdawali anonse na prezenty w promocji. Muzyka była tak głośna, że było ją słychać na ulicy.

Założę się ze każdy z nich w starszym wieku będzie miał problemy ze słuchem. Niestety młodzieży się tego nie wytłumaczy, jak i wielu innych spraw. Ich teraz interesuje tylo muzyka i anonse (Zaloty.pl) oraz prezenty i nagrody. Do czego zmierzam, otóż młodzież była tak hałaśliwa i zwracająca na siebie uwagę że potrącali przechodniów starających się ich wyminąć. Nikt im nie zwracał uwagi chyba się ich trochę bali. W pewnym momencie jeden z nich potrącił staruszkę, kobieta upadla a na chodnik rozsypały się owoce, które miała w siatce. Chuligani, bo tak ich chyba należy nazwać zaczęli się śmiać.

Z ich strony była to tylko dobra zabawa taka sama jak anonse. Podbiegłam do kobiety by jej pomoc, miała stłuczone kolano. Jakie było moje zdziwienie, gdy z tej gry wyłączył się jeden chłopak. Widać było ze jest mu przykro. Przeprosił i pomógł staruszce pozbierać owoce. Koledzy odeszli ze śmiechem a on zaproponował odprowadzenie do domu. Spytałam się, co go ruszyło, odpowiedział tylko ze kobieta przypominała mu jego własną babcię, której dawno nie odwiedzał.

Dodaj komentarz